Zmysł "telepatyczny"
Siódmym zmysłem, który nazwałem telepatycznym, obdarzony jest w mniejszym lub większym stopniu każdy pies. Nazwy tej używam na określenie ciekawego zjawiska, polegającego na tym, że psy zdolne są do odbierania wrażeń pozornie bez pośrednictwa któregokolwiek z opisanych już zmysłów. Często można zaobserwować, że pies "odgaduje" pewne stany psychiczne swego pana, a często i osób trzecich, mimo że niczym ich nie uzewnętrzniły. Zdaję sobie doskonale sprawę, ze w większości wypadków tylko pozornie brak jest przejawów zewnętrznych, gdy tymczasem faktycznie nadawca tych odczuć wyraził je w niedostrzegalnych dla otoczenia, a przez niego nie zamierzonych, podświadomych ruchach czy zachowaniu się. Pies reaguje dzięki temu na stany psychiczne swego pana. Inaczej bowiem chodzi, mówi, a nawet oddycha człowiek spokojny i zadowolony, a inaczej zachowuje się w czasie gniewu, choćby tłumionego. To, co może wydać się nieuchwytne dla człowieka, jest wyraźnie dostrzegalne dla psa. Obserwowałem jednak u wielu psów własnych i obcych zachowanie się dotychczas niewytłumaczone, a polegające na tym, że pies wykonywał pewne, zresztą łatwe zadania, które zostały mu przekazane wyłącznie myślą, bez ujawniania ich słowami czy gestami. Doświadczeń tych nie przeprowadzono w warunkach mogących im nadać znaczenie naukowe. Warto byłoby jednak zająć się tym bliżej pod kontrolą naukowców zajmujących się psychologią zwierząt. W zakres tej dziedziny wchodzą też zjawiska obserwowane przeze mnie na dwóch psach - jednym z nich był pudel, drugim bokser, które to rasy wykazują nieprzeciętną inteligencję. Wspomniane psy często zapowiadały zbliżanie się swego pana wtedy gdy ani wzrok, ani słuch, ani węch nie mógł im w tym pomóc.